Ponownie wróciłem spojrzeniem

Internista Wrocław |Noclegi w krakowie |Stojaki

„Ponownie wróciłem spojrzeniem do ekranu i nagle coś zaczęło mi świtać. Nie bawiąc się już w ceregiele podszedłem szybko do Leskiego i stanąłem tuż za jego plecami.
— Co się tu dzieje — spytałem głośniej, niż było trzeba. — Dlaczego stoimy
To jeszcze mogłem zrobić. Udawać ciekawskiego.
Leski drgnął. Szybko odwrócił głowę i ukazał mi swoją opaloną na ciemny brąz twarz. Malowało się na niej zdumienie, ale i nieukrywane podniecenie. Była w nim gorączka oczekiwania. Poddał się jej do tego stopnia, że nie pomyślał nawet o mojej niewczesnej obecności w sterowni.
— Zaraz zobaczymy... — powiedział drżącym z emocji głosem. — Właśnie kończę obliczanie toru...
Tego nie musiał mi mówić. Sam zauważyłem, że naprowadzają statek na cel. Tylko że w promieniu milionów kilometrów nie powinno być żadnego celu, który mógłby nas zainteresować. W ogóle żadnego celu.
— Meteoryty — spytałem, udając w dalszym ciągu — czy jakaś wiązka promieniowania
— Zobaczysz... — powtórzył obiecującym tonem i wrócił do swojego pulpitu, zapominając o moim istnieniu.
Mogłem mieć jeszcze nadzieję, że chodzi o jeden z tych niezmiernie rzadko spotykanych w przestrzeni zabłąkanych okruchów globów, rozpylonych w kosmicznych katastrofach. Musiałby to jednak być odłamek metaliczny, co było wprawdzie też niewykluczone, a!e bardzo mało prawdopodobne. Czujniki ferroindukcyjne nie pozostawiały wątpliwości co do struktury wędrującego na torze naszego lotu ciała. Jeżeli jednak będzie to coś, co żadną miarą nie powinno się tutaj znajdować, moja pierwsza misja agencyjna skończy się wcześniej, aniżeli ktokolwiek mógł przypuszczać. Na dobrą sprawę wcześniej, zanim się zaczęła.“(12)

<<<< - Józek Nie ma się co wygłupiać | Zastąpienie kwasu siarkowego >>>>

Porcelana ręcznie malowana |bieżnia |Drzwi wewnętrzne fornirowane