Po trzymiesięcznym pobycie w zakładzie

Biuro Rachunkowe Kielce |Forum Bukmacherskie |hotele zakopane

„Po trzymiesięcznym pobycie w zakładzie znalazł piękny motyw z cyprysami. Praca nad nim dała mu uczucie zupełnego wyzwolenia od wszystkich cierpień. Cyprysy były masjwne, przed nimi rosły niskie krzewy głogów, z tyłu wznosiły się liliowe pagórki. Na zielonkaworóżowym niebie stał ubywający księżyc. Gąszcz krzewów ma przednim planie wymalował gęstą farbą, w której mieszały się tony żółty, fiołkowy i zielony. Spojrzawszy na skończony obraz, poczuł, że wyszedł z otchłani, stanął mocną stopą na twardym gruncie i znów patrzy prosto w słońce. Przejęty radością poczuł znów, że jest wolnym człowiekiem.
Theo przysłał mu w tym miesiącu więcej pieniędzy niż zwykle. Korzystając z tego Vincent poprosił doktora o pozwolenie na wyjazd do Arles, skąd chciał przywieźć swoje obrazy. Ludzie na placu Lamartinea odnosili się do niego uprzejmie. Ale zaledwie zobaczył żółty dom, poczuł się bardzo źle. Obawiał się, że zemdleje, nie odwiedził ani Roulina, ani doktora Reya, choć pierwotnie miał ten zamiar. Poszedł tylko do gospodarza po obrazy.
Na noc mimo przyrzeczenia Vincent nie wrócił do zakładu. Nazajutrz znaleziono go między Tarasconem i St. Romy. Leżał w rowie, z twarzą zwróconą ku ziemi.“(5)

<<<< Integrujące wiedzę ogólne | - Dzień jazdy wozem >>>>

onet |poligrafia |Sklep sportowy