0 godzinie drugiej w nocy


„0 godzinie drugiej w nocy z 16 na 17 czerwca pogrzebane zostały nasze nadzieje na zbrojne przerwanie otaczającego pierścienia. Przypadł nam w udziale znowu gorzki smak klęski, której nie mogła złagodzić świadomość, że natarcie na Montbard to najprawdopodobniej pierwsze w historii wojny nocne,
1 do tego zwycięskie uderzenie czołgów na zabarykadowane i silnie bronione miasto.
Jedyną pociechę stanowiła wielkość strat niemieckich. Według pobieżnych oględzin, bo na dokładniejsze rozeznanie nie starczyło czasu, rozbiliśmy 2 działa kaliber 75 mm i 105 mm, 7 działek przeciwpancernych, 3 samochody pancerne, kilka transporterów, radiostację, parę samochodów ciężarowych i motocykli oraz 3 karabiny maszynowe. Ponadto Niemcy stracili około 50 zabitych i wielu rannych.
Ogólnych strat brygady nad kanałem nie pamiętam, wiem tylko, że były nieporównanie mniejsze niż przeciwnika. W naszej kompanii został poważnie trafiony odłamkiem granatu porucznik Śląski, a dwóch czy trzech żołnierzy było lekko rannych. Nie dołączył po walce pluton podporucznika Sikory. Sądziliśmy, że został gdzieś w przodzie odcięty przez Niemców i przywarował w terenie, aby w sposobnej chwili przebić się do swoich. Istotnie, tak stało się. Ostatecznie podporucznik Sikora przeniknął z ludźmi przez tereny okupowane i dołączył później do zgrupowania polskiego w Marsylii.“(2)

<<<< Zorganizowanie wyprawy samolotami | - Nie mamy ani chwili czasu >>>>